
Statystyki sprzedaży popularnych sklepów internetowych – takich jak MyFonts – pokazują, że kroje oparte na pismach odręcznych kupowane są najchętniej. Nic więc dziwnego, że dostępnych jest mnóstwo krojów kaligraficznych. Wielu projektantów pism stara się zaistnieć na rynku reklamowym i rynku opakowań, ale ich dzieła wyglądają na zbyt wygładzone, przez co nudne. Projekt licencjacki Filipinki stanowi dobry przykład żywego i wyrazistego kroju, pełnego nieregularności i intrygujących szczegółów (choć diakrytyki, zdaniem jury, wymagają dopracowania). Poszczególne litery dobrze składają się w wyrazy i zdania, tworząc unikatowy i rozpoznawalny styl z pogranicza liternictwa i kaligrafii.